Od 01.02.2020 Content Solution jest częścią adCookie. Sprawdź co teraz możemy dla Ciebie zrobić.

Dzień z życia administratora fanpage’a

12.08.2015

Co powoduje największą nerwicę dla social media managera? Czy Facebook może się znudzić? Czy social media zasypiają? W tym felietonie postaram się rozwiać kilka wątpliwości. I pamiętajcie, żebyście mogli pić Waszą poranną kawę z uśmiechem na ustach, ktoś poprzedniego dnia przepracował kilka godzin… Uczcijcie tych SM content managerów minutą nicnierobienia.

Mówi się, że social media nigdy nie śpią, ale to nieprawda

Gdy wreszcie zjesz kolację o 23.00 i zamierzasz porozmawiać na Twitterze, okazuje się, że wszyscy już mówią dobranoc. Naprawdę, jakim cudem ludzie są w stanie zasypiać przez drugą rano? Tylko kilka samotnych jednostek zostawia hashtag #nocnazmiana, licząc na konwersację.

Fraza „social media nigdy nie zasypiają” weszła do kanonu agencyjnego slangu, ale jest dość nieprawdziwa. SM zazwyczaj w nocy czasu środkowoeuropejskiego jednak śpią i o ile nie prowadzisz zlecenia dla amerykańskiej firmy, możesz spokojnie kilka godzin przespać, mniej więcej od północy do szóstej trzydzieści rano.

Natomiast wieczorne publikacje na profilach firm tradycyjnie generujących hejt (FMCG, e-commerce, banki, duże firmy z regularnie nawalającą infolinią) pociągają za sobą konieczność doglądania, czy właśnie na zarządzanym przez Ciebie fanpage’u nie zaczyna się apokalipsa św. Jana.

Protip: skoro wyjaśniliśmy, kiedy social media śpią, powiedzmy też, kiedy na pewno nie śpią. Wtedy, gdy musisz na dwie godziny wyjść z pracy i załatwić coś w banku, pójść do lekarza, obronić pracę magisterską, kiedy przestaje Ci działać w domu internet, kiedy jedziesz w delegację pociągiem i pada Ci telefon a w Intercity nie można podłączyć urządzenia do prądu. Niepotrzebne można skreślić, ale zapewniam, że to wszystko jest potrzebne ;). W tym czasie dobijał się do Ciebie szef i dziesięciu accountów bo jakiś pan Zenek wymienia z nazwiska pod każdym postem wszystkie osoby z biura obsługi klienta firmy, której fanpage prowadzisz. Albo wskutek bugu Facebooka nie opublikował się zaplanowany post początkujący cudowną akcję Waszego klienta, do której marka przygotowywała się od roku. Norma.

Prawdę mówiąc, dochodzi do tego, że nie cierpię wyskakującej czerwonej koperty na FB. Jestem pewna, że „coś się stało” w momencie, gdy akurat w tej minucie nie sprawdzałam danego fanpage’a i pisze do mnie ktoś z pracy.

Post z rana jak śmietana i mamy z odhaczone, ale nie powinniśmy

źródło: Sotrender

źródło: Sotrender

Ze statystyk wynika, że posty na fanpage’ach publikowane są w godzinach pracy agencji, zwłaszcza o godzinie 10. Czyli – ktoś przychodzi do pracy, robi sobie research albo wymyśla copy do artykułu, wrzuca i ma z głowy. Ale pomyślcie, czy naprawdę Wasza grupa docelowa ma wtedy czas na klikanie i zaangażowanie? Na kilkunastu zarządzanych przeze mnie teraz i w przeszłości profilach ta godzina jest bardzo słaba. Pomyślcie, że dzieci mogą być w szkołach, a ludzie mogą być o tej porze skupieni na pracy. Wiadomo, że panuje mit o tym, że ludzie w pracy i tak tylko siedzą na Facebooku, ale to nie jest do końca prawda. Czy pani z poczty to robi? Pracownicy fizyczni? Nauczyciele w trakcie lekcji? Sędziowie na rozprawach? Dentyści podczas leczenia kanałowego?

O uwagę w 15-minutowej przerwie pracownika bądź ucznia walczy jednocześnie kilkadziesiąt kreacji i postów znajomych, a także serwisy stricte newsowe. Jeśli tytuł nie jest tabloidowy a grafika naprawdę hitowa i trafiająca w punkt u odbiorców, możecie otrzymać niewiele klików i interakcji. Nie bójcie się wykorzystywać narzędzi monitorujących (nawet statystyk samego FB). I pamiętajcie, że najpopularniejsze godziny mogą się zmieniać z miesiąca na miesiąc. Przykład porannego posta, który jest przemyślany i dopasowany pod kątem grupy docelowej, a jednocześnie interakcja z nim nie wymaga wielkiego wysiłku:

kawa-screen

Duży klient, dużo accountów, dużo maili

Duże marki komercyjne nie będące mass mediami najczęściej dodają jeden, góra dwa posty dziennie. To oznacza, że oddelegowany account (uwaga: czasem występują w liczbie mnogiej i wtedy każdą zmianę koncepcji należy pomnożyć przez liczbę accountów) ma dużo czasu na oglądanie kolejnych nadsyłanych przez Ciebie i Twojego grafika propozycji. To, że o godz. 11 jakaś wersja została zaakceptowana do wykonania powinno wzbudzić bardziej Twoją nieufność niż zachwyt. Bo to na przykład oznacza, że o 12.00 będziecie mieć gotową kreację nad którą intensywnie pracowaliście, a o 15.00 przyjdą wytyczne z działu handlowego, że „koniecznie dzisiaj” trzeba poinformować o jakiejś promocji. Albo inaczej – że promocji nie da się uruchomić i trzeba wymyślić coś nowego – „najlepiej na maksa angażującego, ale nie takiego typowego”. Ktoś znajomy powiedział, że jego praca jako social media managera polega głównie na całodziennej korespondencji.

Kiedy grafika zostanie zaakceptowana po dziesięciu poprawkach (czasem polegających na naprawdę śmiesznych rzeczach – „A można to logo przesunąć o 3 mm w prawo, bo chyba mi zahacza o tło?” „A jakie jeszcze inne fonty są możliwe do wykorzystania?” „Czy ten czarny może być jeszcze bardziej wpadający w czerń?”) przychodzi czas na copy. Dostajesz maila z sakramentalnym: „A możecie nam zaproponować coś jeszcze bardziej kreatywnego?” No tak, social media to maraton, o 16.30 musisz mieć świeżą głowę!

Choć to zależy od fanpage’a, standardowo najlepiej sprawdzają się maksymalnie krótkie copy:

Facebook_gorace_okazje

Źródło: socialmediatoday.com

Dłuższe zdadzą egzamin tam, gdzie społeczność jest związana z blogerem, tematyką dot. macierzyństwa, kulinariów itp.

Ludzie listy piszą

Im gorsza infolinia, tym więcej skarg trafia do administratora fanpage’a. Jednak dział obsługi klienta może funkcjonować bardzo dobrze, natomiast ludzie coraz częściej wolą poskarżyć się bezpośrednio firmie. Ceną za rozpoznawalność marki jest to, że standardowy konsument pisząc np. do znanego brandu traktuje go trochę bezosobowo, jako całokształt, jako znak graficzny. Kto prowadził fanpage, ten wie, że skargi na prezenty w Wigilię i domaganie się natychmiastowej reklamacji/odpowiedzi są typowe. W dni wolne – Wielkanoc, 1 maja itp. administrator ma zazwyczaj przerwę, natomiast konsumenci wykorzystują swój wolny czas na pisanie elaboratów. Trzeba pamiętać, że sposób, w jaki odpiszesz klientowi wpłynie na jego postrzeganie firmy.

Dni social media managera są z reguły dość standardowe i rutynowe, o ile nie wyjeżdża on na konferencję albo nagle nie dostanie do przygotowania oferty na ASAP (to wprowadza urozmaicenie, owszem). Jednak jest taki czas w miesiącu i wszyscy musimy przez niego przejść. Nazywa się „raportowanie”. Strzałki mają być wyłącznie zielone i skierowane w górę, a procenty w zaangażowaniu wyższe niż w spirytusie. I tego serdecznie Wam życzę.

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

CONTENT SOLUTIONS

WROCŁAW

biuro@adcookie.pl

ADRES:

ul. Ruska 37/38

50-079 Wrocław

Od 01.02.2020 Content Solution jest częścią adCookie. Sprawdź co teraz możemy dla Ciebie zrobić.

Porozmawiajmy

o rozwiązaniach dopasowanych do Twoich potrzeb


Przejdź do adCookie

Informacja ogólna

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak komunikacja marketingowa i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne. Nigdy nie otrzymujemy i nie przechowujemy danych osobowych takich jak imię, nazwisko, dokładny adres osób fizycznych, nie mamy również dostępu do numerów IP –  wszystkie informacje są anonimowe.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookies dla używanych przez nas narzędzi, korzystając z poniższych ustawień.

Hotjar

Hotjar to narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Dzięki niemu wiemy, które informacje najbardziej interesują odwiedzających naszą stronę i możemy lepiej przystosować ją do ich potrzeb. W tym celu NIE są pobierane żadne prywatne informacje – użytkownik poruszający się po stronie jest zupełnie anonimowy.

Google Analytics

Google Analytics to kolejne narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Wykorzystywany jest na portalach internetowych, witrynach firmowych, a nawet blogach.  Google Analytics NIE gromadzi danych osobowych. Nam pozwala dowiedzieć się przede wszystkim, co na naszej stronie interesuje naszych klientów, jak do nas trafiają i jak dużo osób nas odwiedza.

Zmień ustawienia cookies