Infoshare 2015 – wrażenia z konferencji

18.06.2015

Infoshare odbywa się w Gdańsku i jest największą darmową konferencją poświęconą technologiom i start-upom. A przy okazji – marketingowi. Jednocześnie była to moja pierwsza konferencja branżowa, więc podzielę się kilkoma uwagami ze wszystkimi, którzy mają tę przyjemność jeszcze przed sobą.

JAK UŁATWIĆ SOBIE ŻYCIE NA KONFERENCJI?

Zrób plan dnia.

Rano zjedz pożywne śniadanko w hotelu, potem weź kartkę i spisz, które prezentacje chcesz zaliczyć. Umówmy się, że na przykład problemy programisty Javy nie są problemami z którymi spotykam się na co dzień w biurze, więc technologiczną część sobie od razu odpuściłam. Aczkolwiek dla jednej prezentacji warto było zajrzeć: życie na kontrakcie czy na etacie? To pytanie jest klasyką w wolnych zawodach związanych z nowymi technologiami. Szczególnie programiści miewają problemy z rozróżnianiem dnia od nocy, a najbezpieczniej czują się we własnych czterech ścianach, gdzie spokojnie zmieniają kawę i pizzę w kod. Copywriterów, specjalistów od social media, konsultantów branżowych ta sprawa jednak również dotyczy. Etat to stabilizacja, ale kontrakty to większa wolność i mniej rutyny. Problemem bywają pieniądze niedocierające na czas. Jeśli więc jesteś freelancerem, musisz opracować sobie metody samoobrony:

freelance

Konferencje zaczynają się wcześnie rano a kończą wieczorem. Musisz pamiętać o tym, żeby pić wodę (może to głupie, ale wiele osób o tym zapomina, a potem chce im się spać albo nie mogą się skoncentrować. Kawa wypłukuje wodę i magnez!) i zjeść posiłek, który doda Ci energii. Infoshare zresztą przewidział przerwę lunchową i można było zjeść posiłek w którymś z foodtracków ustawionych pod AmberExpo, albo skorzystać z kuponów do stołówki. Kolejka większa niż na dworcu w Warszawie w piątek po południu ;). Ale szło dość sprawnie, chociaż żywność raczej była na poziomie cateringu masowego (dopowiedzcie sobie sami 🙂 ).

NIE ZABIERAJ ZE SOBĄ LAPTOPA I TELEFONU

Większość osób na konferencji miała urlop albo była w delegacji. Oczywiście, wszyscy są na tyle mądrzy i przewidujący, że pozałatwiali służbowe sprawy na zapas. Ale wiadomo, jak to jest w tej branży, kiedy Klient nagle zmienia koncepcję (a zmienia ją nie wtedy, kiedy masz pięć godzin luzu przy biurku, tylko czeka specjalnie na taki moment, kiedy Ciebie nie ma w pracy). W efekcie, do godziny 13.00-14.00 mnóstwo uczestników i tak musiało pracować – coś wysyłać, dosyłać, szukać gniazdek do laptopów. W ten oto sposób przebiegła mi prezentacja Tomasza Kammela, która chyba zgodnie została uznana za najjaśniejszy punkt konferencji. Warto zwrócić uwagę, jak dobrze prezenterzy telewizyjni odnajdują się w roli specjalistów od wizerunku. Kammel to kolejna, po Jarosławie Kuźniarze, znana twarz, która otrzymuje za tę część działalności komplementy.

PRZYGOTUJ SWOJĄ PREZENTACJĘ

A może to Ty występujesz? Świetnie! Przygotuj się – porządnie. Ktoś taki jak Tomasz Kammel ma za sobą lata spędzone przed kamerą i na eventach, wie jak sprawnie i ładnie mówić, ale blogerzy – Michał Szafrański, Paweł Tkaczyk, Maciej Budzich, też dobrze sobie radzili ze sceną. Natomiast dało się zauważyć i mniej dopracowane prezentacje. Zwłaszcza, że konferencja odbywała się w języku polskim i angielskim, a nie wszyscy z prelegentów radzili sobie z angielszczyzną równie dobrze co z własnym językiem, natomiast część publiczności wyraźnie miała również problemy z rozumieniem.

Po czym poznać nudną prezentację na konferencji? Ludzie wychodzą. To standard. Ludzie otwierają laptopy, sprawdzają telefony. Tak. Ale hitem sezonu jest robienie sobie selfie. Przyuważyłam osoby (głównie panie, tsk tsk), które przez pół godziny (tyle trwała każda prezentacja) walczyły o selfie idealne. Ja zrobiłam tylko jedno, było od razu idealne 😉

selfie

 

BĄDŹ ZAWSZE CZUJNY

Konferencja nie miała charakteru szkolenia, bardziej chodziło o otwieranie oczu i przypominanie o ważnych kwestiach. Z tego powodu podobała mi się prezentacja Pawła Motyla, o tajemniczym tytule „jak nie być indykiem wśród czarnych łabędzi”. Otóż naukowcy kiedyś uważali, że nie istnieje coś takiego, jak czarny łabędź. Kiedy sfotografowano taką istotę, na świat ornitologów zstąpiło przerażenie, bo wszystkie ich dogmaty się zawaliły.

To samo jest na rynku: choćbyście mieli nie wiadomo jak dobre scenariusze na dające się przewidzieć kryzysy… zawsze pojawi się taki, którego nie przewidzicie. Podobno właściciele encyklopedii Britannica wyśmiali informacje o raczkującej Wikipedii. A trzeba było reagować w porę…

Jak sobie z tym radzić? Nie musisz być najszybszy na całym rynku, wystarczy, że będziesz trochę szybszy niż najbliższa konkurencja. Tak właśnie Hyundai (żadna jakaś prestiżowa marka) poprawiła swój udział w rynku samochodowym w USA w czasie kryzysu. Udało im się bezpośrednio zdiagnozować przyczynę stagnacji (obawa przed utratą pracy) i zaproponować odkupienie samochodu po rynkowej cenie w przypadku utraty pracy. Inne firmy również rozważały tę opcję, ale plany utknęły na zawsze między korposzczeblami. A Hyundai nie dość, że to wymyślił, to jeszcze wprowadził w życie.

NAWIĄZUJ KONTAKTY

Wielu osobom wydaje się, że pracownicy marketingu czy social media to ludzie w naturalny sposób ekstrawertyczni. Często tak wcale nie jest. Najbezpieczniej czują się schowani za komputerem lub telefonem. Niejeden specjalista w branży może opowiedzieć swoją historię, jak trudno było mu/jej przełamać własną nieśmiałość: podejść do kogoś lub wystąpić publicznie. Jeśli naprawdę bardzo się wstydzisz, możesz najpierw nawiązać z kimś kontakt za pośrednictwem social media: przedstawić się na Facebooku, otagować na Twitterze.

Właśnie dzięki Twitterowi poznałam m.in. ludzi odpowiedzialnych za świetne „socjale” w małym sklepie w Galerii Madison: DMG Smaki Świata (Twitter: @DMGHerbaty). Rozmawialiśmy nie tylko o herbacie i kawie :).

Strefa relaksu:

infoshare2

 

Stadion w Gdańsku:

 

infoshare3

 

Prezentacje:

 

infoshare5

 

Złe drony zostały odizolowane:

 

infoshare6

 

 

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

CONTENT SOLUTIONS

Sp. z o.o. sp. k.

WROCŁAW

kontakt@contentsolutions.pl

+48 730 302 301

ADRES:

ul. Pieszycka 5a

50-537 Wrocław

Porozmawiajmy

o rozwiązaniach dopasowanych do Twoich potrzeb


Informacja ogólna

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak komunikacja marketingowa i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne. Nigdy nie otrzymujemy i nie przechowujemy danych osobowych takich jak imię, nazwisko, dokładny adres osób fizycznych, nie mamy również dostępu do numerów IP –  wszystkie informacje są anonimowe.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookies dla używanych przez nas narzędzi, korzystając z poniższych ustawień.

Hotjar

Hotjar to narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Dzięki niemu wiemy, które informacje najbardziej interesują odwiedzających naszą stronę i możemy lepiej przystosować ją do ich potrzeb. W tym celu NIE są pobierane żadne prywatne informacje – użytkownik poruszający się po stronie jest zupełnie anonimowy.

Google Analytics

Google Analytics to kolejne narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Wykorzystywany jest na portalach internetowych, witrynach firmowych, a nawet blogach.  Google Analytics NIE gromadzi danych osobowych. Nam pozwala dowiedzieć się przede wszystkim, co na naszej stronie interesuje naszych klientów, jak do nas trafiają i jak dużo osób nas odwiedza.

Zmień ustawienia cookies