Jeremi Przybora – poeta jesiennej, szeleszczącej polszczyzny

12.10.2016

No to lecimy. A jeśli połowę bagażu podręcznego zajmuje książka, musi być to pozycja wybrana starannie, bo kosztem miejsca na inne niezbędne w czasie jesiennej podniebnej podróży przedmioty. Taką jest drugi tom Dzieł (niemal) wszystkich Jeremiego Przybory, który ukazał się zaledwie miesiąc temu. To kopalnia pomysłów i mistrzowskiego użycia języka, lektura obowiązkowa i przyjemna dla tych wszystkich, którzy na co dzień parają się sklejaniem słów. Zapowiada się piękny i długi lot.

Dzieła (niemal) wszystkie – tom drugi

Twarda oprawa, solidny ciężar, gabaryty niepoślednie, bo to przecież półtora tysiąca stron. Tom drugi z trzech Dzieł (niemal) wszystkich Jeremiego Przybory, który ukazał się w połowie września, nie wzbudził takiego fermentu, jaki towarzyszył późnej jesieni ubiegłego roku, kiedy w księgarniach zagościł na półkach tom pierwszy. Tym razem mamy do czynienia głównie z utworami prozatorskimi i dramatycznymi Jeremiego Przybory – Pana A z Kabaretu Starszych Panów – zebranymi w jedną książkową całość.

Znajdziemy w tomie drugim jedyną napisaną przez mistrza Jeremiego powieść (Uwiedziony), opowiadania, najróżniejsze teksty rozproszone, scenariusz filmu (Upał), cykl Divertimento – po raz pierwszy wszystkie osiem opusów zebrane i wydane wspólnie – sztuki składające się na Teatr nieduży (w tym Symfonia c-moll „Dokończona” i libretto musicalu Piotruś Pan), teksty piosenek z cykli i pojedynczych programów telewizyjnych i Autoportret z piosenką. Zatrzymajmy się na chwilę przy tym ostatnim. Ten wspomnieniowy utwór przetykany ilustracjami – tekstami piosenek i zapisu nutowego ich początków – jest pomostem, który łączy zawartość treściową tomu drugiego z przygotowywanym trzecim, który wypełniony zostanie wspomnieniami Jeremiego Przybory. Wydane razem zostaną między innymi wszystkie części jego Memuarów.

Opowiadania, powieść i Teatr nieduży zwracają uwagę swoją pokaźnością – to prawie tysiąc stron zawierających historie ubrane w wytworne szaty prozy i dramatu, historie, których istnienie nie jest automatycznie łączone czy nawet kojarzone z postacią ich twórcy, tak jak to jest z tekstami Kabaretu Starszych Panów. Ten telewizyjny cykl na tyle trwale wytworzył obraz dwu charakterystycznie ubranych jegomości, że towarzyszył obu twórcom – tekstów i muzyki – aż do śmierci.

Kabaret Starszych Panów

Kabaret Starszych Panów – lata 1958-1966

Jerzy Wasowski (Pan B) i Jeremi Przybora (Pan A) to twórcy, kolejno, muzyki i tekstów do Kabaretu Starszych Panów, który ukazywał się w kolejnych szesnastu odsłonach w telewizji, a następnie na falach eteru. Oprócz obu Panów występowali zaproszeni aktorzy, między innymi Irena Kwiatkowska, Kalina Jędrusik, Barbara Krafftówna, Wiesław Michnikowski, Mieczysław Czechowicz i Wiesław Gołas.

To swoisty fenomen, że początek telewizyjnej popkultury wyznacza niedościgły pod względem kultury i wartości wzór – zaprawdę, wysoko zawieszona została przez Panów A i B poprzeczka, do której coraz wyżej mają wciąż obecne na antenie telewizji kabaretony. Dziś, kiedy pogodny uśmiech zastępowany jest przez rechot, dzielą nas od czasów Starszych Panów lata świetlne. Dobrze więc, że poszczególne Wieczory kabaretu są powtarzane, a zbierane na temat współpracy panów Wasowskiego i Przybory kompendia wiedzy (i niewiedzy, o czym świadczy tytuł książki Moniki Wasowskiej i Grzegorza Wasowskiego) powiększają księgozbiory osób zainteresowanych Kabaretem Starszych Panów.

Historie znane i nieznane

Niespieszna i długa podróż po stronicach drugiego tomu Dzieł (niemal) wszystkich Jeremiego Przybory jest okazją do poznania w nowym wydaniu wyrazowym historii, które swój początek i pierwszą – często dźwiękową oprawę – miały wcześniej, niż zaistniał Kabaret Starszych Panów, bo w radiowym teatrze Eterek – zbiór zapisanych scenariuszy poszczególnych odcinków znajduje się w tomie pierwszym Dzieł. To ciekawe, że pomysły raz przez ich twórcę zapisane, pozostawały w jego sercu na resztę życia i doczekały się swoistych wznowień. Lektura wszystkich treści zawartych w drugim tomie sprawia dużo satysfakcji – nawet jeśli znamy zakończenie opowieści, możemy skupić się na materii, z której zostały utkane.

Jeremi Przybora, 1951 r.

Polszczyzna, że świat nie widział

O tym, że Jeremi Przybora słowem operował mistrzowsko, wiedzą wszyscy ci, którzy zetknęli się z jego twórczością. Uważna lektura scenariusza, opowiadań, powieści i zawartości wieczorów z poszczególnymi Divertimentami wymaga czasu i uwagi, bo w przeciwnym razie, przemierzając akapity wzrokiem poszukującym jedynie treści, łatwo przeoczyć zabawy słowem, wyszukane środki stylistyczne, piękne porównania i wszystko to, co składa się na barwną polszczyznę. Dokonania językowe Jeremiego Przybory są wytworami osoby uczulonej na słowo i świadomej natury materii, z którą przyszło mu się zmagać. W tekście Divertimenta op. 3 znajdujemy taki fragment:

„W szeleście liści i słów…” Onomatopeja. Żadnym innym językiem nie da się tak pięknie zaszeleścić jak – polskim. Jesienny język.

Refleksja celna i… jedna z niewielu w ogóle na temat polszczyzny. Jeremi Przybora to twórca osobny, którego zabawy słowem znalazły niewiele kontynuacji – ciekawym tropem jest tutaj tekstowa twórczość Lecha Janerki z jego O Boże nie mnij mnie, a może mnij mnie mniej na czele.

Jeremi Przybora

Garść przykładów razy dziewięć

  • zdrobnienia: niedólka, nawyczek, melancholijka, zmartwionek, maksymka, dziewczyna jest zakuta w krótką, szczelnie dopasowaną zbrójkę,
  • rymy: Spinoza/potęga myśli/co za, może konno wyruszył, a koń/nieżyczliwie odnosi się doń? lecz się próżno z przyjacielem wysilamy/żeby wypruć z siebie flaki z supletamy, więc o takim wciąż marzę/co całość ogarnie/ i duszy latarnie/ze zmysłów wygarnie, ani chybi/jak mówią myśliwi, i cóż wy, państwo, na chuligaństwo?
  • czysta poezja: pani Monika/to jest taka muzyka/o której skrzypce po nocach śnią, to należy się sto złotych za dosmucenie, noce zbryzgane gwiazdami, przychodzisz dziś z tym śmiesznym nastawieniem/by dmuchać mi w popiołów uczuć pył, miłości pajęczyna, co oplotła drżący dwukwiat naszych ciał,
  • porównania: bo trawnik zdeptany/jak cześć lub uczucie/jak krew pozostawi/chlorofil na bucie, na tle rozjarzonych okien pałacu liście opadały jak wielkie, zrezygnowane motyle, cały tekst tej piosenki,
  • pomysły: powiększalnia wyobraźni, spojrzeć Holoubkiem (czyli w siebie), czy panowie nie zastanawiali się, co by było, gdyby na przykład kury odlatywały na zimę?, dziewczyna niezamienna już na nic, o, monotonio występku!
  • motta życiowe: najmilsze są drobne panie/z ogromnym mieszkaniem, krew się w nas sączy zimnym karpiem, miłość, mój drogi, niebywale odmładza. Nawet niepotrzebna…, ciężko jest znaleźć człowieka, który by był takim samym człowiekiem jak my, a jednocześnie diametralnie różnej płci, nieprawdaż?, na świecie istnieje pewien ograniczony zapas miłości – kiedy jedna się zaczyna, inna musi się kończyć,
  • postacie: Chlacz, Samobaw, Pogłębiacz, Dosmucacz, Zdun Polski,
  • rasy psów: bulderman, owczarek górzysty, wermut podhalański, slow-foxterier, selderterier, wodołaz zimny, blumenterier, mieszaniec owczarka alzackiego z lotaryńskim (uwaga, niebezpieczny!),
  • dialog:

– A to znów gó. Taka antylopa. Gó.

– Chyba gnu?

– O jedną literkę nie będziemy się kłócić. Niech będzie gnu – też takie niedokończone słowo.

Tematy zakazane

Zatrzymajmy się przez chwilę przy tym ostatnim przykładzie, gdzie mamy do czynienia z wulgaryzmami, choć żadne z nich nie zostało wypowiedziane wprost. Poza pierwszym wyartykułowanym (ponoć) na falach eteru słowem „gówno” (w pierwszym tomie Dzieł, tekst piosenki Dziecię tkaczy), mamy tu ich zupełny brak, choć i w tej dziedzinie talent Jeremiego Przybory mógłby obrodzić w kwiatki polszczyzny o niepośledniej urodzie. Jeśli odczuwamy ich niedostatek, możemy zwrócić się ku tematyce poruszanej w tekstach piosenek Kabaretu Starszych Panów. Możemy się zdziwić, jak wiele z tematów tak zwanych zakazanych znalazło swoją realizację w tekstach piosenek.

Przykładem niech będzie Kapturek `62, w którym osoba Czerwonego Kapturka jest zastąpiona przemiłym z wyglądu i powierzchowności chłopcem (jak jabłuszko) – po finale spotkania, w jakim uczestniczyli wszyscy dramatis personae, tworzy on udany związek z przybyłym z zamorskich przestrzeni wilkiem morskim. To niejedyne tropy tematów zakazanych, które możemy zauważyć w lirycznej twórczości Jeremiego Przybory.

Zapis przeżyć?

Część tekstów, które powstały w czasach tworzenia poszczególnych Wieczorów Kabaretu Starszych Panów, związana była z konkretnymi osobami, które w tak zwanym międzyczasie były Ważnymi Osobami w życiu Jeremiego Przybory. Wiele wyjaśnień meandrów jego życia uczuciowego wnosi książka Listy na wyczerpanym papierze, dokumentująca korespondencję Przybory z Agnieszką Osiecką – współczesną czasom Kabaretu Starszych Panów wybranką serca mistrza Przybory. Treść listów i kartek pocztowych napisanych i wysłanych w tym czasie nie zasila wydawanych obecnie tomów, a szkoda – świat stworzony za pomocą listownej poezji przez dwoje kochających się osób, które z różnych powodów przebywają z dala od siebie, jest na tyle intrygujący, że powinien znaleźć swoje miejsce w Dziełach (niemal) wszystkich.

I może dlatego wyraz ujęty w nawiasie oznacza tu nie tylko jakość utworów składających się na obszerny wybór, ale także ich ilość, zubożoną tutaj o wspomnianą korespondencję. Lirycznym dopowiedzeniem życia uczuciowego Jeremiego Przybory są teksty piosenek, które zasiliły Kabaret Starszych Panów. Niektóre z nich to: Kaziu, zakochaj się, Bez ciebie, Nie zakocham ja się tej wiosny już w nikim. Co ciekawe – nie są one ilustracją życiowych rozdrażnień, a zapisem dokonanym z dystansu do osobistych przeżyć. I pewnie dlatego mają one treść zwiewną, humorystyczną i lekką.

A jakie są Wasze ulubione klejnociki – cytaty z Dzieł Jeremiego Przybory? Bo powyżej zamieszczony spis na pewno nie jest kompletny  😉

Dodaj komentarz

avatar
  Subskrybuj  
Powiadom o

CONTENT SOLUTIONS

Sp. z o.o. sp. k.

WROCŁAW

kontakt@contentsolutions.pl

+48 730 302 301

ADRES:

ul. Pieszycka 5a

50-537 Wrocław

Porozmawiajmy

o rozwiązaniach dopasowanych do Twoich potrzeb


Informacja ogólna

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak komunikacja marketingowa i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne. Nigdy nie otrzymujemy i nie przechowujemy danych osobowych takich jak imię, nazwisko, dokładny adres osób fizycznych, nie mamy również dostępu do numerów IP –  wszystkie informacje są anonimowe.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookies dla używanych przez nas narzędzi, korzystając z poniższych ustawień.

Hotjar

Hotjar to narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Dzięki niemu wiemy, które informacje najbardziej interesują odwiedzających naszą stronę i możemy lepiej przystosować ją do ich potrzeb. W tym celu NIE są pobierane żadne prywatne informacje – użytkownik poruszający się po stronie jest zupełnie anonimowy.

Google Analytics

Google Analytics to kolejne narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Wykorzystywany jest na portalach internetowych, witrynach firmowych, a nawet blogach.  Google Analytics NIE gromadzi danych osobowych. Nam pozwala dowiedzieć się przede wszystkim, co na naszej stronie interesuje naszych klientów, jak do nas trafiają i jak dużo osób nas odwiedza.

Zmień ustawienia cookies