„Ponad 1,7 mln w dwa miesiące”, czyli kilka słów o kanale Vine dla Codogara.pl

10.06.2015

Vine w Polsce dopiero raczkuje. Moda na sześciosekundowe wideo jeszcze u nas nie zagościła na dobre. Być może dlatego niewiele jest polskich firm, które zdecydowały się na wystartowanie z kanałem na tym serwisie. Może to dobry czas, aby to zmienić?

Najpierw był Instagram

Na przełomie lutego i marca 2015 roku zaplanowaliśmy przygotowanie krótkich filmów poradnikowych o gotowaniu. Facebook, Twitter czy Google+ wydawał nam się nieodpowiednim miejscem na ten projekt. Mechanizm publikacji utrudnia powrót do starszych materiałów. Kiedy kończy się buzz, kończy się życie postu. Tego nie chcieliśmy. Na YouTube czy Vimeo filmy poniżej 30 sekund raczej się nie przyjmują. To serwisy na większe produkcje. Instagram wydawał się najlepszym miejscem dla #cookhack’ów.

Nie tędy droga…

Grupą docelową był polski użytkownik, zainteresowany kulinariami. Podejmowaliśmy również próby dotarcia do „globalu”, jak widać na wyżej załączonym przykładzie. Wyniki jakie uzyskiwaliśmy po miesiącu działalności i udostępnieniu 14 filmów, nie satysfakcjonowały nas. „Nie tędy droga” – zabrzmiało w naszych głowach.

Problemem okazało się brak automatycznego odtwarzania dźwięku i kojarzenie Instagrama bardziej ze zdjęciami niż produkcjami wideo. Dodawanie hashtagów czy reklama kanału na naszym fanpejdżu również nie pomogły.

Wtedy spojrzeliśmy w stronę Vine’a. 6,33 sekundy, zasięg nastawiony na globalny, niewielka konkurencja na polskim rynku „jedzeniowym”. To może się udać.

Odnaleźć się w nowym środowisku

Musieliśmy dostosować treść do nowej grupy odbiorców i nowego środowiska. Usunięcie narracji i „zagęszczenie” materiału. Na dodatek – polski oraz angielski opis i oznaczanie hashtagami w obu językach. W serwisie można również dodawać swoje produkcje do jednej z dwunastu określonych tematycznie kategorii. Naturalnie, naszym wyborem okazało się FOOD.

Daliśmy sobie miesiąc – jeżeli po tym czasie, nie uzyskamy zadawalającego efektu, zwijamy kanał i kończymy przygodę z #cookhack’ami. 10 000 zapętleń, 50 obserwujących, około 300 lajków i przynajmniej 10 komentarzy było naszym celem na 10 maja 2015 roku.

07 kwietnia 2015 roku rozpoczęliśmy publikację Vine’ów.

Co ten telefon tak dziwnie buczy?

Vine numer 6 o krojeniu cebuli stał się naszym pierwszym towarem eksportowym (jak na ironię, polskim towarem eksportowym ^^). Zażarło. Telefon, którym obsługiwaliśmy kanał systematycznie ściągał duże ilości powiadomień na raz. Okazało się, że nasz Vine trafił do sekcji FEATURED w kategorii FOOD. W jeden dzień przebiliśmy założony przez nas cel. Co lepsze, nie okazało się to jednorazowym strzałem. Każdy kolejny #cookhack zdobywał coraz większą popularność. Decyzja o kontynuacji projektu była oczywista.

Szczypta danych i obserwacji

Niestety Vine nie posiada szczegółowej analityki. W wyliczeniach możemy opierać się tylko na własnych zapiskach.

Na dzień 11.05.2015 mieliśmy na naszym kanale 233 513 zapętleń i 298 obserwujących. Nasze TOP5 filmów miało łącznie 1307 lajków, 144 revine’y oraz 43 komentarze. Wszystko wypracowane na ruchu organicznym i TYLKO w obrębie serwisu Vine. Kanał nie był reklamowany w innych mediach.

Dzisiaj w nocy, tj. 09.06.2015 przekroczyliśmy 1,7 mln zapętleń i powoli dobijamy do 1700 obserwujących. Nasz najpopularniejszy Vine ma ponad 818 tysięcy zapętleń, prawie 4 900 lajków, ponad 250 revine’ów i ponad 100 komentarzy. Sytuacja na polu reklamowania kanału również się nie zmieniła.

Plus i minusy Vine’a

Czas na garść obserwacji na temat serwisu. Vine w przeciwieństwie do Instagrama jest dedykowanym miejscem dla treści wideo. Filmy na Insta są dobrym urozmaiceniem, ale nie mogą być jedyną formą komunikacji na kanale. U „niebieskich” użytkownik jest przyzwyczajony do oglądania zdjęcia i szybkiego przejścia do następnego. Nie ma czasu na poświęcanie 15 sekund na obejrzenie wideo. Dodatkowo wymagana jest interakcja, w postaci tapnięcia na film, aby włączyć dźwięk. W mojej opinii, nie wiele osób to robi. Natomiast u „zielonych” użytkownik spodziewa się wideo z audio. Do tego mniejsza długość treści jest optymalna. Tutaj uwaga zabrana jest naprawdę na chwilę. Owe 6,33 sekundy jest strzałem w dziesiątkę!

Użytkownicy Vine’a wykazują podobne zachowanie do użytkowników Twittera. Chętnie lajkują dobrą treść i często ją revine’ują. Na Instagramie mamy tylko lajki. Mechanizm udostępnienia zdjęcia czy filmu innego użytkownika do naszych obserwujących teoretycznie nie istnieje.

Minusem Vine’a jest natomiast brak możliwości moderacji komentarzy. Jeżeli ktoś napisze nam coś głupiego, nie jesteśmy w stanie usunąć tej treści (zresztą podobnie jest na Twitterze). Na tym polu Instagram posiada takie możliwości.

Problemem może być również bariera wejścia. Łatwiej ustrzelić dobrą fotografię i zamknąć jej przesłanie w nieruchomym kadrze. Na film, nawet 6,33 sekundowy, musimy mieć większy pomysł. Inaczej nikt nie będzie chciał go obejrzeć.

Podsumowując

W mojej ocenie Vine jest świetną platformą do komunikacji za pomocą wideo. Posiada wiele przydatnych mechanizmów do stworzenia treści viralowych. Zaryzykowałbym nawet stwierdzeniem, że jest bardziej „uspołeczniony” niż jego instagramowy odpowiednik. Problemem może być bariera wejścia dla potencjalnych twórców, ale nasz przykład pokazuje, że wystarczy odpowiedni pomysł, aby stosunkowo małym kosztem wypracować naprawdę świetne wyniki. Czy do końca czerwca przebijemy barierę 2 mln zapętleń? Zobaczymy.

To kiedy się umawiamy na pogaduchy o Vine? 😉

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Arek Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Arek
Gość
Arek

Ciekawe czy w Polsce ludzie będą nagrywać filmiki i wrzucać publicznie.

CONTENT SOLUTIONS

Sp. z o.o. sp. k.

WROCŁAW

kontakt@contentsolutions.pl

+48 730 302 301

ADRES:

ul. Pieszycka 5a

50-537 Wrocław

Porozmawiajmy

o rozwiązaniach dopasowanych do Twoich potrzeb


Informacja ogólna

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak komunikacja marketingowa i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne. Nigdy nie otrzymujemy i nie przechowujemy danych osobowych takich jak imię, nazwisko, dokładny adres osób fizycznych, nie mamy również dostępu do numerów IP –  wszystkie informacje są anonimowe.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookies dla używanych przez nas narzędzi, korzystając z poniższych ustawień.

Hotjar

Hotjar to narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Dzięki niemu wiemy, które informacje najbardziej interesują odwiedzających naszą stronę i możemy lepiej przystosować ją do ich potrzeb. W tym celu NIE są pobierane żadne prywatne informacje – użytkownik poruszający się po stronie jest zupełnie anonimowy.

Google Analytics

Google Analytics to kolejne narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Wykorzystywany jest na portalach internetowych, witrynach firmowych, a nawet blogach.  Google Analytics NIE gromadzi danych osobowych. Nam pozwala dowiedzieć się przede wszystkim, co na naszej stronie interesuje naszych klientów, jak do nas trafiają i jak dużo osób nas odwiedza.

Zmień ustawienia cookies