Uuuu, temperatura na dzisiaj to prawie 20 kresek! Dziewczyny, pakujcie swoje bikini, bo już za niedługo jedziemy na plażęęę! Lato czeka! – spiker w radio odpala kolejny utwór, a w głowach Polek zaczynają się kotłować pytania: jak ja się tak pokażę na plaży? Gdzie jest waga?! Może jeszcze uda się coś zrzucić? Widział ktoś mój strój na fitness? Irytujące? Niech pierwszy rzuci kamień ten, kto nigdy się nie odchudzał. Jakby nie patrzeć, #summeriscoming, a to wymusza dbałość o sylwetkę. Właśnie ten wabik wykorzystuje branża fitness i robi ruch na siłowniach.

Fit-Polak

Trend na bycie fit notuje poważne peaki w okolicach sylwestra. To zdecydowanie wpływ

google trends

noworocznych postanowień, jednak rzeczywistość daje o sobie znać trochę później. A konkretnie wtedy, gdy do szafy wędrują grube swetry i ciepłe kurtki, a w lustrze ukazuje się sylwetka daleka od ideału. Marzenia o jędrnych pośladkach i tarce na brzuchu spełnia już 28% Polaków, którzy deklarują aktywność fizyczną. ¼ z nich zagości w klubach fitness i siłowniach, których w całym kraju jest już ok. 4 tysięcy, jak podaje Polski Związek Pracodawców Fitness. A rodzimy rynek fitness wciąż się rozwija. Jak przyciągnąć Kowalskiego na siłownię? Sprzedając mu nie tylko marzenia o wymarzonej sylwetce, ale wizję i styl życia. Zdrowie jest przecież w cenie.

60 dni do lata, podejmij wyzwanie, challenge accepted!

Już zdążyliśmy się nauczyć, że niczego nie osiągniemy bez walki. Dorzućmy do tego sfokusowanie na cel i mamy idealny przepis na zgrabną sylwetkę – nie ociągaj się, tylko podejmij wyzwanie! Stąd w kanałach social media wzrost zainteresowania wydarzeniami typu: Wyzwanie bikini! 60 dni do lata! W ubiegłorocznej edycji zdeklarowanych uczestniczek było ok. 102 tysiące. Uczestniczki nawzajem się motywują, integrują, a kiedy trzeba biją po rączkach, które chcą sięgnąć po ptysia.

Przyjrzyjmy się, jak marki nawołują do aktywności fizycznej i sprzedają swoje produkty/usługi.

Do lata z Chodakowską będę szła…

Na polskim rynku fitness Ewa Chodakowska jest prawdziwą „killerką”. Trenerka wszystkich Polek postawiła na komunikację w social media. Jej codzienne wpisy śledzi prawie 2 miliony osób, a jak podaje najnowszy raport Sotrender Instagram Trends 2016 – w kategorii sportowcy tylko Robert Lewandowski ma więcej obserwujących niż ona. Liczby liczbami, jednak o sile marki decyduje przede wszystkim zaangażowanie fanów. A tego nie możemy odmówić Chodakowskiej. Codziennie polskie mieszkania zamieniają się w małe siłownie, w których panie wyciskają siódme poty w rytm powtarzanego przez Chodakowską: Możesz więcej, dasz radę! Relacje ze wzlotów i upadków podbijają kolejne posty trenerki.

W czym tkwi sukces Chodakowskiej? Przecież jej „Skalpel” nie był pierwszą płytą z treningami na wideo, a ona nie była pierwszą instruktorką, która zaczęła motywować do ćwiczeń. Jednak nikt tak personalnie nie podchodził do swoich potencjalnych klientów – Chodakowska zbudowała swoją markę na bezpośredniej komunikacji. Kiedy inni krzyczeli: wyrzeźb swoje ciało, będziesz piękniejsza!, instruktorka wyszła od stanu umysłu – pięknie będziesz czuła się w zgodzie ze sobą.

Za ćwiczeniami i motywacyjnymi hasłami poszedł personalny content w postaci prywatnych zdjęć i filmów. Ewka, jak o niej mówią fanki, jest „koleżanką z sąsiedztwa”, która pójdzie z tobą na kawę, pożartuje, wysłucha twojej historii i na koniec da ci radę. Instruktorka zaprasza do swojego intymnego świata, w którym znajdzie się miejsce dla każdego. Chodakowska odpowiada na maile swoich fanek, dzieli się także ich historiami i metamorfozami na swoim fanpage’u. W ten sposób jest w stałym kontakcie z potencjalnym klientem. A hejterom odpowiada tak:

o

Źródło: oficjalny profil Ewy Chodakowskiej na Facebooku

Nie każda marka może lub chce wykorzystać w swojej komunikacji postać influencera. Nie zmienia to jednak faktu, że każda marka potrzebuje dobrej jakości contentu, odpowiadającego na potrzeby swoich klientów.  Wtedy stawia się na:

Content marketing, czyli liczy się więcej

Trzykrotne wyjście na siłownię i dotknięcie hantli czy orbitreka to za mało, by wyrzeźbić piękną sylwetkę. Wiedzą o tym bywalcy siłowni, którzy coraz częściej szukają dodatkowych informacji, jak osiągnąć cel treningowy. Wskazówek na temat suplementacji czy diety mogą udzielić trenerzy, jednak krótka pogadanka nie zastąpi rzetelnej wiedzy. Jak w gąszczu internetowych informacji wyłowić te prawdziwe i sprawdzone?

Odpowiedzią jest sprawnie zaprojektowana i konsekwentnie wdrażana strategia CM. Stworzenie własnej bazy wiedzy lub bloga nie tylko przyciągnie klientów, ale także zbuduje wizerunek profesjonalnej firmy. A stąd prosta droga do lojalności i zaufania klienta. Przykład? Warszawska sieć fitness klubów Zdrofit, reklamuje się hasłem więcej niż fitness i idealnie wykorzystuje marketing treści. Na platformie Zdrofitowo pojawiają się pogrupowane artykuły, które podpowiadają m.in. co jeść po treningu, obalają mity fitnessu czy prezentują nadchodzące wydarzenia sportowe. Dystrybucja treści odbywa się za pomocą kanałów social media.

Jak zrobić wartościowy content? Wiedza trenerska to jedno, redakcyjne pióro to drugie. Świetnie, jeśli oba idą w parze – mamy duet doskonały. Jeśli nie, warto postawić na profesjonalną pomoc – artykuł musi „się czytać”. W branży fitness liczy się także strona wizualna – zgrabne, połyskujące od potu ciała i damskie uśmiechy na widok wyrzeźbionego brzucha to niejako jej kwintesencja. Zamknięcie wskazówek i cennych informacji w przystępną i interesującą formę, czasem z użyciem specjalistycznego słownictwa (w zależności, do którego z segmentów grupy celowej mówimy), to prosta droga do klikalności i szerowania artykułu w mediach społecznościowych.

Personalizacja, czyli mówimy właśnie do ciebie

Treści marketingowe codziennie walczą o uwagę potencjalnego klienta. Jak ją przyciągnąć? I na to jest sposób. Stwórz zindywidualizowany content, który będzie filarem efektywnej komunikacji. Taki, który odpowie na pytania, zanim użytkownik zdąży je zadać. Mechanizm personalizacji treści zastosowała polska marka 4F, która zajmuje się sprzedażą odzieży sportowej. Punktem centralnym kampanii: „Zacznij. Wytrwaj” jest walka z wymówkami, jakich używają klienci siłowni. Ambasadorzy marki rozprawiają się z pretekstami, zachęcając do wzięcia udziału w 28-dniowym treningu. Kampania bardzo mocno stawia na interakcję z użytkownikami. Zachęca do zarejestrowania się na stronie i pokazania swojego powodu do ćwiczeń. Nagrodą są pieniądze na wyjazd marzeń, vouchery na zakupy w sklepach 4F czy spersonalizowane koszulki.

Niewątpliwie atrakcyjny content dla klienta siłowni lub klubu fitness to ten, który swój przekaz wzbogaca  o rywalizację i element gry. Jakie są Wasze doświadczenia? Content których marek fitness do Was dociera i przekonuje? Stay tuned!

Dla zapewnienia Ci wygody użytkowania strony wykorzystujemy pliki cookies. Ich ustawienia możesz zmienić w swojej przeglądarce. Więcej informacji: polityka cookies

The cookie settings on this website are set to "allow cookies" to give you the best browsing experience possible. If you continue to use this website without changing your cookie settings or you click "Accept" below then you are consenting to this.

Close