Zdjęcie filtra to nie wszystko

15.10.2013

Jeszcze jakiś czas temu czytaliśmy wiele porad o tym, jak należy zrzekać się linków, jak unikać kary od Google oraz jak spektakularne efekty osiągniemy po wyjściu z filtra. W międzyczasie aktualizacja Panda została zintegrowana z procesem indeksacji, weszła aktualizacja Hummingbird i poprawka Penguin 2.1, a temat zdejmowania filtrów został odsunięty na bok. Czy zdjęcie filtra przyniesie nam dalej świetne rezultaty? Czy może to dopiero wstęp do optymalizacji strony, bo nowe aktualizacje nie wybaczą nam żadnej pomyłki?

O narzędziu disavow

Gdy Google radziło pozbyć się słabych linków i nakładało za nie kary, użytkownicy skarżyli się, że nie mogą usunąć linków z wielu stron, bo administrator żąda zapłaty, wyjechał na wakacje, strona jest w języku, której nie rozumiemy lub to konkurencja zrobiła nam psikusa. Te, jak i inne przejmujące historie zdruzgotanych pozycjonerów musiał czytać dział Google, który rozpatruje prośby o ponowną weryfikację. Google, aby oszczędzić sobie czytania litań SEOwców stworzył narzędzie do zrzekania się linków – zarówno tych dobrych, jak i złych.

O tym, jaką krzywdę można zrobić sobie takim narzędziem, możemy przeczytać w artykule Cyrusa Sheparda, gdzie po zrzeknięciu się 35 tysięcy linków, stracił pozycję i połowę ruchu na stronie.

Efekty zrzekania się linków

Na przykładzie 3 nowych klientów w naszej firmie, których strony miały karę nałożoną przez Google przeprowadziliśmy test. Polegał on na znalezieniu efektywnej metody wychodzenia z filtra oraz na tym, jakie efekty osiągniemy. Wszystkie filtry zostały zdjęte we wrześniu, zauważamy wzrosty już 7 dni po pozytywnym rozpatrzeniu, frazy są niekiedy naprawdę trudne, ale wszystko w ciągu miesiąca podniosło się diametralnie:

pozycje

Czyli to wszystko?

Mogłoby się wydawać, że cel osiągnięty, ruch na stronach wzrośnie i klient będzie zadowolony. Pozycje rosły także na stronach, które nigdy nie miały nałożonej kary. Coś się zaczęło dziać w pozycjach, a szczególnie 20-22 września. Chwile później potwierdzona aktualizacja Google Hummingbird, która spowodowała niekiedy wzrost ruchu -to tym bardziej mówiło nam, że jesteśmy na dobrej drodze.

Dla klienta A odnotowaliśmy tylko wzrost pozycji. Ruch pozostał praktycznie bez zmian, delikatnie się poprawił po wejściu aktualizacji Koliber, a po wzrostach na tak wiele trudnych fraz z dużym potencjałem spodziewaliśmy się czegoś więcej.

a

Dla klienta B dopiero aktualizacja Hummingbird dodała ruchu na stronie, ale głównie z długiego ogona.

c

Klient C również odnotował wzrost ruchu po aktualizacji. Jednak tak, jak w poprzednim wypadku – efekt wyjścia z filtra i aktualizacja mogły się nałożyć.

b

Wszystko skończone, strona zgodna z wytycznymi!

Mogłoby się wydawać, że jest świetnie. Wzrosty ruchu były w przedziale 10-15% oraz spadek współczynnika odrzuceń w graniach 10% – dobry początek.

Dzień 5 Października 2013 roku

xawdwDokładnie 13 lat od tej daty na antenie TVP1 wyemitowano premierowy odcinek serialu Plebania. Nie spodziewałem się zamieszek w centrum miasta ani strajków. W internecie była też cisza… cisza do czasu, aż zobaczyłem monitoring pozycji. Zdjęcie po prawej przedstawia tragiczne skutki Google Penguin 2.1 dla klienta A. Podobne straty odniósł klient B i C.

 

 

Ruch na stronie po zdjęciu filtra, aktualizacji Koliber i Pingwin 2.1

Klient A mimo takich spadków pozycji – nie odczuł spadku ruchu, dzięki zmianom na stronie, które miały na celu dopasowanie strony do wytycznych Google.

a2

Klient B i Klient C nie mieli dokonywanych zmian na stronach i odnotowali spadki ruchu, dopiero szybkie podjęcie działań na stronie pomogło uniknąć nam dalszych spadków.

b22

b2

Nie sztuką jest nie zostać ukaranym tylko zostać nagrodzonym

Klienci, których obsługujemy dłuższy okres przeważnie odnotowali wzrosty po ostatniej aktualizacji.
Poniższy wykres ukazuje ruch dla jednej ze stron, gdzie wzrost wyniósł aż 23% dzięki zmianom w algorytmie.

dwadaw

Co z tego wynika?

Na przykładzie klientów A,B,C i porównaniu z naszymi dotychczasowymi klientami, możemy powiedzieć, że lepiej jest zacząć od zmian na stronie, aby była ona w pełni zgodna z wytycznymi Google niż od wychodzenia z filtra za pomocą disavow, ponieważ w przypadku nagłych zmian w algorytmie możemy dużo stracić, a w najgorszym wypadku zostać ponownie ukarani.

4
Dodaj komentarz

avatar
3 Comment threads
1 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
4 Comment authors
Sebastian MiśniakiewiczJędrzej MikusMateusz KozakEwelina Recent comment authors
  Subskrybuj  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Ewelina
Gość

Zgoda w 100%. Ale jak pisałam o kompleksowych działaniach i tłumaczyłam, czemu przy okazji zdejmowania filtra warto zrobić więcej, niż wymaga od nas Google, to ludzie pukali się palcem w czoło…

Mateusz Kozak
Gość

Wielu klientów jeszcze nie dorosło do tego że potrzebna optymalizacja, że upchanie frazami na głównej stronie szkodzi itp. ale to kwestia czasu 🙂

Sebastian Miśniakiewicz
Gość

Warto analizę linkow zrobić z głową – albo przez zagraniczny Link Detox lub jego polski odpowiednik, SEO Odkurzacz
Oczywiście zrobić to z głową 🙂

CONTENT SOLUTIONS

Sp. z o.o. sp. k.

WROCŁAW

kontakt@contentsolutions.pl

+48 730 302 301

ADRES:

ul. Pieszycka 5a

50-537 Wrocław

Porozmawiajmy

o rozwiązaniach dopasowanych do Twoich potrzeb


Informacja ogólna

Ta strona korzysta z plików cookie, abyśmy mogli zapewnić Ci najlepszą możliwą obsługę. Informacje o plikach cookies są przechowywane w przeglądarce użytkownika i służą do wykonywania funkcji, takich jak komunikacja marketingowa i pomaganie naszemu zespołowi w zrozumieniu, które sekcje witryny są dla niego najbardziej interesujące i użyteczne. Nigdy nie otrzymujemy i nie przechowujemy danych osobowych takich jak imię, nazwisko, dokładny adres osób fizycznych, nie mamy również dostępu do numerów IP –  wszystkie informacje są anonimowe.

Możesz dostosować wszystkie ustawienia plików cookies dla używanych przez nas narzędzi, korzystając z poniższych ustawień.

Hotjar

Hotjar to narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Dzięki niemu wiemy, które informacje najbardziej interesują odwiedzających naszą stronę i możemy lepiej przystosować ją do ich potrzeb. W tym celu NIE są pobierane żadne prywatne informacje – użytkownik poruszający się po stronie jest zupełnie anonimowy.

Google Analytics

Google Analytics to kolejne narzędzie służące do analityki ruchu w witrynie. Wykorzystywany jest na portalach internetowych, witrynach firmowych, a nawet blogach.  Google Analytics NIE gromadzi danych osobowych. Nam pozwala dowiedzieć się przede wszystkim, co na naszej stronie interesuje naszych klientów, jak do nas trafiają i jak dużo osób nas odwiedza.

Zmień ustawienia cookies